Właśnie że tak

Zaczynam mieć zmarszczki, i to nie że mimiczne, wdzięczne, tylko takie full opcja. Przez cały czas, od dwudziestu kilku lat, mam też trądzik, z którym walczę ze skutkiem na tyle dobrym, że zdarzają się dni bez ani jednej (nowej) krosty.

Nie wierzcie ludziom, jeśli mówią, że w życiu nie można mieć wszystkiego.

Oprócz trądziku i zmarszczek mam krzywy zgryz, piersi, które nie urosły mi ani dudu od trzynastego roku życia, a jak tylko urosły, to od razu oklapły jak te zioła ze sklepu, oraz cellulit, który można by nanieść na mapę. Mam także kolana, które pasowałyby bardziej do Margaret Tatcher i rzadkie włosy.

Dlatego postanowiłam robić sobie zdjęcia, na których wyglądam, jakbym była piękna i nie zawaham się przed ich publikowaniem. Niektórym kobietom takie zdjęcia robią zakochani w nich mężczyźni, jeszcze innym – zawodowi fotografowie. Nie zamierzam nie mieć swoich ładnych zdjęć tylko dlatego, że mężczyzna, w którym ja jestem zakochana, nie robi zdjęć w ogóle, a zawodowego fotografa bym się wstydziła.

Amen.

dowod