Wery bizi barbi

5.45: Kawa; 8:45: Red Bull; 9:45: Kawa; 11:02: Żeń-szeń; 13:00: Kawa; 15:00 Red Bull ; 16:30 Sudafed (kiedyś mi pomagał); 18:00 Red Bull; 21:00 Kawa.

Tak czy inaczej o 21:35 padam na twarz nierozmalowana, zsuwam papiery z łóżka, zasypiam w ubraniu, w czapce, w butach, niech mnie kto zapyta, jak się nazywam, odpowiem mu spierdalaj, potem się wyprę wszystkiego. I nie, nie, nie, nie będzie notki na ten temat.

very busy barbie