blblblblb

Jeżdżąc do Otw., mam poczucie, że świat zatrzymał się w miejscu te pięć czy sześć lat temu, kiedy stąd odchodziłam. Mam, zdaje się, właściwości wybitnie mnemoniczne mój wielkooki ryj zapada głęboko w pamięć, ludzie witają mnie tak, jakbym znikła im z pola widzenia wczoraj po południu. Kiedy byłam mała, wierzyłam, że kiedy wychodzę z pokoju albo z czyjegoś żyćka, to życie jak książka, staje w miejscu i czeka na mnie cierpliwie, ponieważ, bez względu na to, czyje to życie by nie było, to ja jestem jego centralną bohaterką. Beze mnie ono się po prostu nie odbywa, tak jak nie odbywa się spektakl, jeśli nie przyjdzie na niego ani jeden widz. Im bardziej o tym myślę, tym bardziej egoistyczną małą dziewczynką się sobie wydaję.